Oś HPA budzi nas do działania

Kortyzol może nam się kojarzyć z substancją, która zalewa mózg i go niszczy. Natomiast to on przygotowuje nasz organizm do wyzwań i wyostrza uwagę. Jego uwolnienie zaczyna się na skutek aktywacji osi HPA. To fascynująca podróż do gotowości.
Oś HPA - podwzgórze, przysadka mózgowa i nadnercza przygotowujące organizm do działania.

Czas czytania artykułu

3–5 minut

Codzienność

Spoczynkowe wydzielanie kortyzolu jest z nami cały czas. Dosłownie. Od rana, po to abyśmy mogli rozpocząć dzień, poprzez stopniowy spadek od południa, aż po najniższy poziom nocy (uwaga, ładne słowo – nadir), kiedy utulasz się do snu, umożliwiając Ci regenerację tkanek i prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego.

Widzisz? Kortyzol uwalnia się każdego dnia w pewnych ilościach. Poranny wyrzut do około pół godziny od przebudzenia szykuje Cię do Twoich działań, abyś był gotowy mierzyć się z tym, co zaplanowałeś. A gdy pójdziesz na siłownię, to na pewno kortyzol pomoże Twoim mięśniom pracować. Możesz na to liczyć.

Natomiast są pewne sytuacje w ciągu Twojego dnia, kiedy ta produkcja kortyzolu jest uruchamiana ponad stały rytm dobowy.

I tu przedstawię głównego Bohatera, bo mechanizmem odpowiedzialnym za ten proces jest oś HPA, czyli hypothalamic-pituitary-adrenal axis, po polsku oś podwzgórze-przysadka mózgowa-nadnercza.

Początek

Za chwilę masz wystąpić na scenie. Ważne wydarzenie. Stoisz za kurtyną, próbujesz przeżyć i czekasz na znak, że możesz wyjść do publiczności. I nagle widzisz Osobę, która daje Ci sygnał. Czas wychodzić. Ciało migdałowate jako ekspert od szukania nowości i ważnych sytuacji już wychwyciło ten moment. Jeśli to wydarzenie jest dla Ciebie znaczące, a może nawet bardzo wymagające (to Ty zadecyduj, czy negatywne, czy pozytywne) ciało migdałowate przekaże sygnał, który będzie oznaczał: uruchamiamy stan gotowości, coś ważnego ma miejsce.

Podwzgórze

Pamiętasz glutaminian? To nasz Kolega, neuroprzekaźnik od poważnej roboty. Kiedy ciało migdałowate rozpozna sytuację jako znaczącą, pobudzająca informacja jest przekazywana dalej przez sieć neuronów do podwzgórza. W tej właśnie transmisji ogromną rolę odgrywa glutaminian, ten odważny i pobudzający. Ale hamujący neuroprzekaźnik GABA też w tym macza palce.

Informacja o tym, w jakim położeniu jesteś, dociera do podwzgórza. I tu ma miejsce fajne spotkanie, bo jak pamiętasz, glutaminian i GABA to neuroprzekaźniki między neuronami. A gdy tylko sygnał dotrze do podwzgórza, naprzeciw wychodzi im układ hormonalny. Już wyjaśniam. Wspomniany sygnał docierający do podwzgórza pozwoli pobudzić znajdujące się tam neurony, które z kolei uwolnią CRH do krwi. A CRH, czyli Corticotropin-Releasing Hormone – kortykoliberyna (wiem, marzyłeś, aby się tego nauczyć) to już hormon. A ten popłynie sobie dalej, do swojego odbiorcy, przez krew.

Przysadka mózgowa

CRH dociera do przedniego płata przysadki mózgowej i nie myśl, że wszyscy go witają z otwartymi ramionami. On się tam po prostu musi odnaleźć. A dokładnie, musi znaleźć swój odpowiedni receptor, a raczej komórkę, która ten receptor posiada. A tak swoją drogą, ta komórka z receptorem to kortykotrof (wiem, już wrzucasz do listy ulubionych słówek).

Wtedy następuje połączenie i odpowiedzią kortykotrofu na CRH jest uwolnienie ACTH, czyli Adrenocorticotropic Hormone, a po polsku adrenokortykotropiny, która popłynie do nadnerczy.

No dobrze, powstała niezła lista tych wydarzeń. Podsumujmy, zanim będziemy kontynuować podróż: ciało migdałowate – sygnał przez sieć neuronów – podwzgórze – CRH – przysadka mózgowa – ACTH. Można wziąć oddech.

Nadnercza

No i płynie to ACTH w ogólnym obiegu krwi z celem dotarcia do nadnerczy. Spora droga, bo jak sama nazwa mówi, ich lokalizacja jest nad nerkami. Nadnercza to dwa niewielkie narządy, z których każde składa się z dwóch części: kory na zewnątrz i rdzenia wewnątrz.

Celem ACTH jest kora. Gdy dopływa do komórek kory nadnerczy, zaczyna się ta sama zabawa, co w przypadku CRH, a mianowicie wiąże się ze swoim receptorem. I to związanie jest informacją. Receptor zmienia aktywność wewnątrz komórki. I tu nie ma żadnej magii, gdzie otwiera się skrzynka z kortyzolem. Jest on hormonem steroidowym, powstaje z cholesterolu i musi zostać wyprodukowany. Zatem ACTH daje sygnał, komórka bierze cholesterol i przekształca go w kortyzol. Proste.

Ale po co ten kortyzol?

Wracamy na scenę. Trzeba się zmobilizować i dostosować.  

Od tego jest kortyzol. Jest narzędziem zmiany stanu organizmu. Jeżeli organizm uznał, że dzieje się coś bardzo znaczącego, to będzie potrzebna energia. Dużo dostępnej energii. Kortyzol pomaga zwiększać dostępność glukozy we krwi. Między innymi wpływa na wątrobę tak, aby organizm miał łatwiejszy dostęp do paliwa.

Zatem jeśli chwila wymaga ogromnej gotowości, to będą potrzebne zasoby paliwa. Kortyzol się kłania.

Na szczęście nie jest to niekończąca się historia produkcji kortyzolu, ponieważ on sam w pewnej chwili daje sygnał: dość.

Ujemne sprzężenie zwrotne w osi HPA

Kortyzol trafia do krwi i krąży po organizmie. Dociera nie tylko do mięśni i wątroby, ale również z powrotem do podwzgórza i przysadki, skąd zaczęła się podróż w osi HPA. Obie te struktury potrafią wykryć obecność kortyzolu, ponieważ znajdują się tam receptory, z którymi kortyzol może się związać. Kiedy kortyzolu robi się więcej, jego działanie na podwzgórze prowadzi do ograniczenia uwalniania CRH, a w przysadce ogranicza uwalnianie ACTH.

I tu zaczyna się proces hamujący w organizmie, w którym kortyzol osiągnął już wystarczający poziom. Cykl zostaje wyhamowany. Organizm wraca do bardziej stabilnego stanu.

Autor: Magdalena Siatkowska

Budujmy razem Twoją edukację

Edukacja oparta na neurobiologii to nie nowoczesny styl nauczania, ale naturalny sposób rozwoju i przyjmowania wiedzy, zgodny z tym jak działa nasz mózg.

Adres e-mail
Numer telefonu