Czas czytania artykułu
Jak powstaje engram?
Przez doświadczenie. Zostańmy przy kontekście edukacyjnym. Wyobraź sobie, że wchodzisz pierwszy raz na warsztaty z arteterapii. Z zasłoniętymi oczami będziesz malować emocjami. Ale zanim co, gdy przekraczasz próg sali warsztatowej w jednej chwili docierają do Ciebie informacje przez zmysły: wzroku, słuchu i węchu. Twoje ciało od razu reaguje w tej jednej chwili i zaczyna się rysować znaczenie tego wydarzenia.
Jesteś na warsztatach, masz zasłonięte oczy i dotykasz gołymi rękoma farby i płótna. Taka jest idea tych warsztatów: abyś doświadczał sensorycznie. Może w tle jest jakaś tybetańska muzyka, która koi Twój układ nerwowy.
Opuszczasz warsztaty z własnym dziełem sztuki, plamami farby na spodniach i zbudowanym śladem pamięciowym. Może nawet nie wiesz, ale nawet za kilka lat wystarczy, że poczujesz zapach farby, dotkniesz podobnej powierzchni jak tamto płótno, czy usłyszysz taką muzykę, Twoje sieci neuronowe zabiorą Cię na wycieczkę, zupełnie bez Twojej kontroli. Znowu będziesz tam w tej sali warsztatowej z opaską na oczach malujący coś, co płynie z Twojego serca.
Ta sama idea przyświeca każdemu doświadczeniu. Niestety i temu negatywnemu.
Biologia sieci
Proces biologiczny wygląda tak: zaczyna się orkiestra. Tylko, że w Tobie. Każde z tych powyższych zmysłowych doświadczeń ma swoje reprezentacje w biologicznej sieci neuronowej. Powstaje określony wzorzec aktywności neuronalnej związany z przetwarzaniem tej informacji.
W grę wchodzą populacje neuronów, które zostają zaangażowane w to jedno doświadczenie. Jak już może pamiętasz, ogromną rolę w tym procesie odegra glutaminian, który pcha te informacje po całej sieci.
Natomiast hipokamp wykonuje coś kluczowego dla pamięci epizodycznej (no takiej pojedynczej). To w tej części mózgu odbędzie się związanie elementów tego właśnie doświadczenia: ten zapach farby, ta muzyka, ta sala warsztatowa, to płótno i emocje związane z tym, co Ty właściwie tam robisz.
Plastyczność
To zjawisko jest Ci już doskonale znane. Doświadczenia zmieniają sieć połączeń. I tu w przypadku tych warsztatów jest tak samo. Farba schnie, muzyka przestaje grać. Myjesz ręce i wracasz do swoich zadań niby taki sam, a jednak nie. W Twoim mózgu sieci neuronowe zakończyły właśnie pracę związaną z tym doświadczeniem angażującym wiele zmysłów. Może kiedyś zapach farby kojarzył Ci się wyłącznie ze sklepem z farbami właśnie, ale w trakcie warsztatów zmieniły się właściwości części neuronów i ich połączeń. Stan fizyczny sieci uległ zmianie.
Engram cells
No wiem, musiałam wepchnąć ten angielski, ale rzeczywiście było to konieczne. To zgrabna nazwa, którą komórki zatrudnione do stworzenia engramu dostają po zakończeniu zadania, gdy stworzyły engram tego właśnie warsztatowego doświadczenia.
I zaraz dostaniesz zawrotu głowy, jak przeczytasz, że nie każda zmiana plastyczna sieci neuronowej tworzy engram. Oddychasz? Przecież pamiętasz, że Twój mózg cały czas zmienia się, tworzą się nowe połączenia synaptyczne. Nie każdy mały krok w Twoim życiu buduje engram, choć mózg plastycznie wykonuje świetną pracę.
Część neuronów zostaje zatrudniona do stworzenia śladu pamięciowego wspomnienia, które niosło w Twoim życiu znaczenie – niestety zarówno pozytywne, jak i negatywne. To właśnie te neurony, zmienione podczas tworzenia tego śladu, stają się engram cells.
I żeby było jasne. One nie siedzą sobie w kącie i nie czekają, aż pewnego dnia zbudują ślad pamięciowy warsztatów. To naturalny proces związany z funkcjonowaniem sieci.
Zatem powtórzymy: doświadczasz, uczysz się, mówisz, chodzisz – mózg zmienia się, neuroplastyczność sieci jest w pełnym rozkwicie.
Doświadczasz czegoś znaczącego i akcja – część neuronów zostaje zatrudniona do stworzenia śladu pamięciowego i zaczynają się zmiany w Twoim mózgu. Widzisz to?
Uśpiony engram
Warsztaty skończyły się, mijają miesiące, żyjesz sobie swoim codziennym życiem i pewnego dnia słyszysz ten sam dźwięk co wtedy. I już wiesz doskonale, że wyświetli Ci się wszystko. Powróciłeś w tamto miejsce i widzisz to, jakbyś znowu tam był. Niby Ty, ale jednak trochę inny.
Zaczyna się reaktywacja. To proces, w którym część populacji neuronów uczestniczących kiedyś w tworzeniu engramu, ponownie staje się aktywna.
Ważnym jest, aby zrozumieć, że nie masz w głowie nagrania, które odtwarza tamto wspomnienie po naciśnięciu play (o nie, znowu ten angielski). Pamięć o tamtym wydarzeniu jest rekonstruowana. Sieć dostała tylko część wzorca i zaczęła odtwarzać tamto wspomnienie.
Pewna ulga
Ponieważ w negatywnych doświadczeniach funkcjonuje ten sam mechanizm rekonstruowania wspomnienia, bardzo pocieszającym jest to, że ten stan nie musi zostać jak wyryty w skale.
Pewne nowe warunki mogą powodować modyfikację engramu. I to nie tak, że on nagle zniknie. Naciskasz delete i nie ma (ach ten angielski). Sieci są podatne na zmianę. Wiesz to doskonale. Tutaj możliwa jest rekonsolidacja. Ładne to określenie, bo i proces jest pozytywny. Ślady tych złych doświadczeń przy odpowiednich warunkach mogą ponownie być aktywowane, przebudowane pod wpływem nowych informacji, a następnie ponownie ustabilizowane. Dzięki temu, jest szansa, że w przyszłości, gdy nawet dostaniesz ten sam bodziec, zrekonstruujesz już inny, przebudowany engram.
Twój mózg jest plastyczny i nawet ślady pamięciowe są możliwe do przebudowania.
Autor: Magdalena Siatkowska